dziecięce buciki

Wpis do nieistniejącego pamiętnika

W końcu przyszło na świat wymarzone maleństwo. Obrotny tata wyszykował pokoik dla małej dziewczynki. Wstawił kolebkę zamówioną u znajomego stolarza. Pierwszy w życiu kącik wypełniony maskotkami. Chociaż trzeba przyznać, że tatkę odrobinę poniosło. Zwłaszcza przy zakupie misi. Bo że misie lubić Zosieńka będzie to rzecz pewna.
No tak, urodziło nam się wyczekane maleństwo. Obrotny tatuś wyszykował kącik dla malutkiej córeczki. Ustawił kołyskę zamówioną u znajomego rękodzielnika. Pierwszy kącik w życiu pełen kolorowych zabawek. Chociaż trzeba przyznać, że tatkę lekko poniosło. Głównie przy kupnie misiów. Bo że pluszaki kochać malutka będzie to oczywiste.

dziecko
Autor: Billy Metcalf Photography
Źródło: http://www.flickr.com
Teraz jednakże zabawki grzecznie oczekują aż ich właścicielka urośnie na tyle, aby się nimi zająć. W tej chwili potrzebne są akcesoria do butelek. Co prawda używane są tylko na spacerkach po naszym ulubionym szczyrkowskim deptaku albo też wtedy gdy mama ma wychodne u cioci Magdy.

Dzisiaj w wiosenny, piękny Wielkanocny Poniedziałek maleńka Zosieńka odziana w błękitną sukienkę oraz w buciki dla niemowląt (dokładnie (www.baczek.edu.pl>kliknij na tę zakładkę) takie jak tutaj: botki dla dziecka) odpoczywa na kocu a jakże inaczej – z wyszywanym ślicznym misiem. Po ogródku kręci się tatuś, a to przyjrzy się owocowym drzewkom a to pogłaska czarnego kota. Starszy brat w drugim kącie ogródka szkicuje „Elfa” pociąg rzecz jasna. Każdy z tej rodzinki ma jakieś zainteresowania. Tata jest namiętnym słuchaczem „Trójki” i lubi dzieła historyczne. Mamusia lubi książki, kocha rysować co całkiem nieźle jej idzie (co zrozumiałe jeżeli mieszka się w najpiękniejszym miejscu w świecie).

W ogródku panuje lekkie zniecierpliwienie, wszyscy czekają zaproszonych gości. Sezon grillowania otwarty. Ma przybyć brat bliźniak pana domu ze swą rodzinką. Wszystko już na stole, grill ogrodowy rozpalony. Razem z gościem do naszego ogródka przybędą dwie dziewczynki – bratanica z przyjaciółką, już je widać jak wyskakują z samochodu. Jedna z nich ubrana w sukienkę w groszki i balerinki dziecięce. Druga zaś młoda dama włożyła różowy rozpinany sweterek, czarne dżinsy, dziecięce botki i torebeczkę. Rzeczy dokładnie jak w tym miejscu: balerinki dziecięce.

Skoro już wszyscy goście przyszli, panowie zabrali się ochoczo do grillowania zaś panie – wraz z tymi młodszymi – wzięły się za przyrządzenie sałatki, jabłkowych chipsów i przybieranie pucharów lodowych truskawkami. Dla panów piwo, lecz nie powiem jakie.
I ja tam byłem mleko i miód piłem …